poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Miliony spojrzeń


Hey ludziska! :D O, znowu mamy poniedziałek, niesłychane, ale tym razem - lany! :D Wszystkim Paniom życzę wiele pomyślności i mokrego śmigusa-dyngusa ;)


Nadeszła pora, kiedy to bardzo chętnie przeleję swoje myśli na “papier” :) Dzisiejszy post jest, można powiedzieć, troszkę na zamówienie ;) Bardzo serdecznie zachęcam Was do podrzucania tematów, które chcielibyście poznać z CrazyWillowego punktu widzenia. Jeśli poczuję klimat i uznam, że dysponuję odpowiednią wiedzą, to możecie być pewni, że się wypowiem.:)

Dziś chciałbym poruszyć temat spojrzeń, i nie chodzi o to, że każdy z nas może widzieć jedną sprawę na różne sposoby, choć nie twierdzę, że tak nie jest ;) Mam na myśli spojrzenia padające na osoby niepełnosprawne w miejscach publicznych. Nie mówię tu o osobach, po których tego nie widać, ale jednak wózek inwalidzki, jakby nie było, rzuca się w oczy ;) "Jakie cztery kółka? Aaa te, to nic takiego, tylko taki nowy trend, możesz mieć teraz alufelgi zawsze przy sobie, nie tylko w samochodzie; taka męska rzecz" ;)

Oczywiście, jak mam to w zwyczaju, będę bazował na tym, co wiem z własnego doświadczenia; ponadto lekko zahaczę o historię. Ponownie przenieśmy się do momentu, kiedy CrazyWill był nastolatkiem. Były to czasy, kiedy społeczeństwo nie było jeszcze zbytnio obyte z widokiem osób np. poruszających się na wózkach inwalidzkich, choć już powolutku sytuacja zmierzała w dobrym kierunku. A przyczyną takiego stanu rzeczy, jak sądzę, był okres sprzed roku ‘88, kiedy to:
- mentalność ludzi była nieco inna niż dzisiaj, np. często dochodziło do sytuacji, w której ktoś się wstydził niepełnosprawnego lub chorego członka rodziny;
- architektura oraz urbanistyka stanowiły wielką przeszkodę, bo ówczesny rząd, przy wszelkiego rodzaju budowach, zbytnio się nie przejmował takimi ludźmi - w końcu nie wyrabiali 120% normy ani planów iluś-letnich;
- nie było specjalnych instytucji, które mogłyby pomagać niepełnosprawnym w różnych sytuacjach oraz dziedzinach życia;
- komputery nie bardzo były dostępne w użyciu cywilnym, a Internet w Polsce nie istniał.
Moim zdaniem, dla wielu z nas ważne jest to ostatnie. Bo tak naprawdę sami wiecie, że to komputer obecnie stanowi dla każdego 17-calowe okno na świat (w zależności od wielkości monitora). To dzięki Internetowi zarówno społeczności, jak i pojedynczy ludzie mogą się integrować i kontaktować z sobą. Nie możemy również zapomnieć o bardzo szybkim przepływie informacji oraz niemalże natychmiastowym dostępie do nich, ponieważ im więcej wiemy, tym mniej rzeczy nas dziwi ;)
Ale dajmy spokój zaszłościom historycznym i wróćmy do CrazyWilla w wersji crazy-nastolatka. W poprzednim poście już trochę opowiedziałem Wam o swoim charakterku ];-> Wtedy naprawdę denerwowało mnie, że ludzie się na mnie patrzą. Żeby jeszcze robili to w jakiś dyskretny sposób, ale nie, po prostu gały z orbit, mówię wam xD Jak to ja, zbuntowałem się przeciwko temu i zdarzyło mi się pewnie więcej niż kilku osobom zadać bardzo “urocze” pytanie: "Co się gapisz?". Jakoś nigdy nie uzyskałem na nie kreatywnej odpowiedzi (prawdę mówiąc, nawet jej nie oczekiwałem), natrafiałem tylko i wyłącznie na speszone miny (jakoś się nie dziwię). Oczywiście, z perspektywy lat, doświadczenia oraz wiedzy żałuję tego typu odzywek, bo dopiero troszkę później zrozumiałem, że nie tędy droga ;) Do tych spojrzeń w końcu się przyzwyczaiłem, zdałem sobie sprawę, że człowiek musi się oswoić z daną sytuacją a to nastąpi tylko, jeśli będzie jej często doświadczać. Tak więc, jeśli patrzenie na mnie komuś pomoże w obyciu się z takim widokiem, to rewelacja dla mnie oraz mentalności teraźniejszych i przyszłych pokoleń ;)
Mogę powiedzieć, że w przeciągu ostatnich 10 lat wiele się zmieniło w tej naszej mentalności i świadomości odnośnie osób niepełnosprawnych, choć nadal nie jest idealnie. Co prawda, podobno ideały nie istnieją (prócz, oczywiście, mnie ;-) ) ale zawsze można do ideału dążyć :D Czasem, w różnych miejscach (zwłaszcza publicznych), dalej czuję wzrok ludzi na sobie. W takich sytuacjach pamiętajcie, że energię krążącą w naturze można odpowiednio ukierunkować i wykorzystać. Mogę, np. na randce, na pytanie "Dlaczego wielu ludzi tak się na ciebie patrzy?" odpowiedzieć: "Wiesz, jestem sławny, nigdy o mnie nie słyszałaś?" i ugotowana xD Dla lepszego efektu przydałoby się jeszcze kilka fleszy i ludzi, którzy chcą mój autograf :)))

Jeśli jesteś niepełnosprawnym facetem bądź kobitką, to wzrok innych ludzi może również oznaczać, nie uwierzysz, ale…
(werbel) wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
(ta chwila napięcia)
ta da dam! Jesteś przystojny/jesteś piękna! :D (fanfary)
Toż to szok xD

I tą oto zaskakującą informacją kończę dzisiejszy post ;) Fajnie, jak zwykle, się dla Was pisało, dzięki wielkie za zainteresowanie, temat kontaktu wzrokowego mamy za sobą :D Jeśli macie jakieś pytania, inne doświadczenia lub pogląd na sytuację w tym czy innym temacie, walcie do mnie jak w dym na priv (wersja dla nieśmiałych) lub komentujcie (dla bardziej zuchwałych). Bardzo chętnie Was wysłucham, podyskutuję bądź poinformuję :)
Do następnego!

Byłby ze mnie poeta, tylko głowa nie ta :P
Pamiętaj!
Gap się gap, gapiów pełen świat xD


3 komentarze:

  1. Mogę robić za fanke,pobiegne po autograf ale najpierw zaaranzuj sobie randkę i daj mi znać;D kobieta będzie Cię wtedy wielbić;D

    OdpowiedzUsuń
  2. A'propos.
    Zastanawiałam się ostatnio nad patrzeniem/gapieniem na niepełnosprawnych. Gdzieś, kiedyś, ktoś powiedział: "nie patrz się na niepełnosprawnych" i wkurza mnie to, że utknęło mi to w głowie od dzieciństwa. Bo ja się pytam: dlaczego nie? Przecież patrze się na pełnosprawnych, to dlaczego nie mogę na niepełnosprawnych? To normalne patrzeć, obserwować kogoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej zgadzam się z Twoim zdaniem :) To tak normalne, jak to, że ja obserwuję i podziwiam atrakcyjne kobiety ;)

      Usuń