poniedziałek, 26 maja 2014

Męski punkt siedzenia



“Uch - jak gorąco! Puff - jak gorąco! Uff - jak gorąco!” - nie, żebym narzekał na aurę, bo bardzo lubię ciepło, choć plażing i leżing to zdecydowanie nie dyscyplina dla mnie ;)

Oczywiście nieprzypadkowo nawiązuję do panującej ostatnimi czasy pogody - atmosfera nam się podgrzała i Panie ukazują nieco więcej swoich wdzięków ;) Czy zastanawialiście się kiedyś, na jakiej wysokości znajduje się wzrok mężczyzny poruszającego się na wózku inwalidzkim?. Odpowiem tak - na odpowiedniej :D
Czasem miewam gorsze dni, myśląc sobie, że wszystko jest do bani, jaki to los jest niesprawiedliwy, po czym wychodzę (wyjeżdżam xD) na ulicę w taką piękną pogodę. Ciśnienie lekko wzrasta, krążenie rewelacyjnie się poprawia (wszystko dla zdrowia ;) ) a ja uświadamiam sobie, że jednak w naturze istnieje równowaga: naprawdę wielu mężczyzn może pozazdrościć widoków, których doświadczają moje oczy, a moja głowa jest niczym olbrzymie portfolio naturalnego kobiecego piękna i wdzięku :D
Wybaczcie drogie Panie, ale po pierwsze, jestem facetem jak każdy inny, po drugie, patrząc ciągle w niebo bądź w bok na jakiś żywopłot wyglądałbym cokolwiek dziwnie lub co gorsza, ktoś mógłby pomyśleć, że nie gustuję w kobietach, co oczywiście byłoby zupełną nieprawdą ;)
Zdaję sobie sprawę, że wyjawiając tę wiedzę tajemną narażam się na to, że teraz większość Pań będzie wołała iść za mną niż przede mną, ale ryzyk-fizyk :D
Jak widzicie, moje podejście do płci pięknej jest całkiem normalne jak na faceta, aczkolwiek jak na CrazyWilla przystało mam także jakieś odchyły od normy, co uwarunkowane jest moim charakterkiem ;) Jeśli więc, drogie Panie, idąc gdzieś ugną wam się lekko nóżki i wylądujecie na czyichś kolanach to nie trzeba się martwić - to tylko ja zorganizowałem małe porwanie xD A czasem naprawdę strasznie kusi, żeby tak porwać i odjechać w siną dal ;)

Wspomniałem już o aspektach zdrowotnych związanych z moim punktem widzenia ;) ale jest jeszcze jedna sprawa z tym związana, do której chciałbym nawiązać. Jak wiadomo, kobieta może być naprawdę wielką motywacją dla mężczyzny, a dla mężczyzny na wózku inwalidzkim w szczególności - zwłaszcza gdy jest zakochany/zauroczony. Gdy wracam wspomnieniami do takich stanów, to naprawdę sam się dziwię, że mogło to nieść z sobą tak olbrzymie pokłady energii. Zdaję sobie sprawę, że relacje między mężczyzną a kobietą są bardziej złożone, ale chyba największego kopa ma człowiek na początku, przy bardzo silnej fascynacji drugą osobą ;)
Przypomniała mi się sytuacja, kiedy to umówiłem się z jedną wokalistką (a w tamtym czasie miałem przeogromną słabość do wokalistek! ;) Poszliśmy do sympatycznej knajpki, a potem ona zaproponowała, żeby się przespacerować. A jeśli chodzi o spacery, to w owym czasie byłem w takim stanie fizycznym, że jazda po mieście o własnych siłach nie była dla mnie łatwym zadaniem. Wtedy naprawdę znalazłem w sobie wielkie pokłady sił, bo trochę przegoniła mnie po tym mieście. Normalnie to chyba bym tam umarł xD ale NIE! Musiałem przecież pokazać, że jestem FACETEM. Wiecie, męskie ego i te sprawy ;) Nie jest to oczywiście jedyna taka historia, ale ta jako pierwsza przyszła mi na myśl.

I na tym zakończę ten dzisiejszy gorący temat ;) Na nie raz jeszcze będę zahaczał o tematy damsko-męskie, oczywiście o ile będziecie chcieli to czytać ;)
Dzięki za Waszą uwagę :) Życzę Wam, ludziska, pogodnego i radosnego tygodnia ;)

Pamiętaj!
Dużo wdzięku masz, może komuś trochę energii dasz? ;)

Plus

Piosenka, można powiedzieć taki polski old school, ale w temacie ;)



5 komentarzy:

  1. Haha! Podjeżdżasz taką jedną,ona Ci pada na kolana, a Ty... "O przepraszam panią, straciłem panowanie nad moimi kółkami" :D Awesome :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "upsi, pierwszy przypadek opętania wózka inwalidzkiego. NIE WZYWAĆ EGZORCYSTY!" ];->

      Usuń
  2. Luka jakbym tak mogła pomyśleć :D przecież ja wiem, że Ty tam gdzieś masz zawsze aureolkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dnie najstarszego kufra pod trzema warstwami kurzu i grzechu ;)

      Usuń
  3. Ja mam podobny post poruszający relacje kobiet z mężczyznami.
    W sumie moja osobista historia.
    Zapraszam do przeczytania.
    www.monaric.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń