poniedziałek, 2 czerwca 2014

Leniwy poniedziałek


Hey ludziska!

Miałem kilka pomysłów na dzisiejszy post, ale po rozmowie z moją przyjaciółką padło na lenistwo :P Nie mam tu jednak zamiaru wytykać komukolwiek lenistwa palcem, gdyż doskonale znam ten stan. No, ale oczywiście o ile są osoby takie jak ja, które do lenistwa bez problemu się przyznają, to istnieją także takie, które z jakichś przyczyn będą się zarzekać, że nawet nie wiedzą co to jest, to całe lenistwo. Myślę jednak, że wielu z Was odnajdzie się w tym temacie ;) 

W latach szkolnych, tj. gimnazjum i technikum, zdarzało mi się słyszeć, że ponieważ jestem niepełnosprawny, to żeby poradzić sobie w życiu powinienem dawać z siebie nie 100, a 200% w nauce i we wszystkim, co robię. Ale, jak się zapewne domyślacie, ja osobiście miałem na to zupełnie inny pogląd xD Zawsze uważałem, że człowiek powinien sobie życie ułatwiać, a nie utrudniać, i do celu powinna prowadzić możliwie najkrótsza droga. Podkreślam: możliwie, bo są także takie sytuacje i sprawy, gdzie ta najkrótsza, najprostsza droga jest najmniej pożądana, a nawet nie godzi się z niej skorzystać - tak mi się przynajmniej wydaje ;) 
No, ale wracając do tematu: TAK, jestem leniem, TAK, doszukuję się najprostszych rozwiązań w dążeniu do celu ;) Nawet Bill Gates widzi w tym szaleństwie metodę :D

Czuje, że trochę się zagalopowałem z tym wychwalaniem lenistwa, bo zaraz znajdzie się kilku cwaniaczków w wieku szkolnym i pomyślą tak: “czyli Will nam sugeruje, że nie warto się uczyć i samo lenistwo poparte zaradnością życiową wystarczy”. Ale co to, to nie ;D Owszem, te cechy są ważne, ale bez pewnej wiedzy na nic się nie zdadzą, więc warto się uczyć i rozwijać. Mądrość, bez tej wspomnianej zaradności życiowej, nie działa - byłaby niczym rower pozbawiony kół, więc jaki sens? xD Także, jak to się mówi: “ucz się ucz, bo nauka to do potęgi klucz”, a jak już będziesz miał tych kluczy pęk, to zostaniesz woźnym xD

No dobrze, powiecie, a dlaczego akurat teraz umyślił mi się taki temat? Cóż, CrazyWIll ma w tej chwili taki okres w swoim życiu, kiedy siedzą mu w głowie fajne pomysły i plany, ale, że terminy nie gonią, to wkrada się ta natura lenia i wszystko potrafię naprawdę mocno w czasie przeciągać. I to już (nawet) mnie zaczyna odrobinę denerwować. Oczywiście, z lenistwa można sobie zrobić kult i go praktykować, jeśli komuś pasuje taki sposób spędzania życia i czasu. Czuję jednak, że to nie dla mnie (głos z offu: CrazyWillu, nie idź tą drogą! xD). Dlaczego? Ponieważ, o ile oczywiście nikt nie zna dnia ani godziny, i nawet idąc ulicą można potknąć się i sprawić sobie nieszczęście, to ja jednak wiem, co mi dolega. Mam, jakby nie było, podwyższone ryzyko komplikacji, za czym mogą iść dosyć nieprzyjemne konsekwencje. Lecz, zanim to nastąpi, chciałbym przeżyć i osiągnąć jak najwięcej dla własnej satysfakcji, radości oraz innych korzyści. Poza tym, czułbym się żałośnie ze świadomością, że spędziłem życie na leżeniu brzuchem do góry, twierdząc, że mam na wszystko czas - swoisty życiowy FAIL :P Dlatego też z całej siły pragnę tego uniknąć. Ten post ma być takim motywatorem także dla mnie, pejczem, którym będę dostawał za każdym razem, kiedy będę się lenił. Może nawet w głowie usłyszę głos grzmiący: “do roboty, dziadu jeden!”. Faktem jest, że muszę sobie nałożyć chomąto i ruszyć do pracy ostro z kopyta, tak dla rozpędu, dzięki czemu później już raczej nic nie zdoła mnie powstrzymać. Ale nie chciałbym też przegiąć w drugą stronę i popaść w przesadę, stając się niewolnikiem własnych ambicji - to byłoby równie straszne, co ta leniwa opcja :P Także trzymajcie za mnie kciuki, a i motywacyjne kopniaki mile widziane ;)

Podsumowując, chciałem Wam dziś przekazać w taki bardzo subiektywny sposób, że warto pomyśleć o sobie, swoich marzeniach, planach zanim będzie za późno i powiemy cytując słynnego pana Kazimierza z youtuba: “co to się stanęło?” ;)

Dzięki za uwagę :) Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się! 

Pamiętaj!
Leń się leń, ale też coś w życiu zmień ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz