poniedziałek, 14 lipca 2014

O tym co w duszy gra


Hey ludziska! 

Witajcie na początku tego nowego tygodnia :)
Muzyka jest niewątpliwie ważnym elementem kultury, a założę się, że dla wielu osób także ważnym elementem życia. Nie inaczej jest w przypadku CrazyWilla ;) dlatego dziś opowiem Wam, czym jest dla mnie muzyka i jaką rolę pełni w moim życiu.

Muzyka towarzyszy mi odkąd pamiętam i nigdy nie była mi obojętna. Oczywiście, nie bez znaczenia jest rodzaj tej muzyki. Nie jestem zamknięty na różne style muzyczne, jednak najbardziej bliskie mojemu sercu są rock i metal. 
Zapytacie, czemu akurat takie mocne klimaty? 
Cóż, wózek inwalidzki w dużej części składa się z metalu, więc czego innego mógłbym słuchać? xD A gdyby jeszcze dołożyć do tego efekty pirotechniczne rodem z koncertu Rammsteina, byłbym naprawdę spełniony (co prawda byłaby duża szansa na to, że mnie rozerwanie na kawałki lub podpali, ale czasem warto zaryzykować :D).
No dobrze, a teraz już na poważnie. No, w każdym razie poważnie jak na CrazyWilla ;)
Mocna muzyka odpowiada mojemu zbuntowanemu charakterowi, o którym to już nieco Wam pisałem. Można powiedzieć, że muzyka metalowa/rockowa to paliwo dla moich szalonych czterech kółek :) Odpowiednia moc tej muzyki sprawia, że gdy słyszę smakowity riff, zaciskam pięści i zęby, opony zaczynają płonąć, a głowa staje w płomieniach niczym u komiksowo-filmowego GhostRidera. W takim momencie nie liczą się smutki, trudy dnia codziennego ani to, że oglądam świat z perspektywy wózka. Jest tylko tu i teraz, jest tylko pragnienie, by przeć do przodu, niczym niepowstrzymany wojownik przez zastępy swoich wrogów (jak wyobrażam sobie różne przeciwności). W takich momentach czuję, że mogę naprawdę wiele ;) Wierzcie bądź nie, ale muzyka potrafi zahartować człowieka niczym wprawny kowal stal ;) Muzyka, w szczególności ta metalowa, porafi wykrzyczeć za mnie to, co naprawdę mnie wkurza, frustruje i boli. Czuję jak niemal dosłownie złość jest wyrywana ze mnie kawałek po kawałeczku, oczyszczam się, to niemal jak taki mentalny płacz ;) Dzięki temu nie przelewam negatywnych emocji na otoczenie, a przecież o to chodzi, czyż nie? :)

Gdy tak dzielę się z Wami, czym dla mnie jest muzyka, nachodzą mnie wspomnienia z lat młodzieńczych, kiedy to bardzo często chodziłem ;) na małe koncerty w pubach. Miałem wtedy piękne, gęste i długie włosy, którymi, jak to się mówi, “zamiatałem” podłogi ;) Po wieczorze koncertowych szaleństw zwykle byłem obolały i zmęczony, ale szczęśliwy i chciałem więcej ;) Wspominam o moich włosach, ponieważ nie były one dla mnie tylko manifestacją buntu czy symbolem muzyki, której słucham. Było w nich również coś mistycznego. Czasem myślałem, że niczym u biblijnego Samsona, moja siła pochodzi właśnie od nich i miałem wrażenie, że jeśli je zetnę, stracę całą moją moc. Lecz cóż, w końcu nadszedł dzień, w którym już nie bardzo radziłem sobie z dbaniem o nie i dla wygody je obciąłem. Nie była to dla mnie łatwa decyzja, bardzo się wahałem, ale życiowy pragmatyzm pomógł mi dokonać wyboru i - na szczęście - okazało się, że razem z włosami nie utraciłem swojej siły. Uff ;)

Wracając do tematu muzyki - na pewno gdyby nie ona, inne byłoby moje podejście do świata i z pewnością nie byłbym tą samą osobą, którą jestem. Muzyka przyczyniła się również do stworzenia tego bloga - a konkretnie kawałek rockowej kapeli Luxtorpeda “Hymn”, który możecie zobaczyć po prawej stronie :) Utwór ten został napisany specjalnie dla drużyny niepełnosprawnych rugbystów Balian. Z czystym sumieniem mogę Wam polecić całą twórczość Luxtorpedy, którą sam bardzo lubię ;) jednak właśnie ten konkretny utwór dał mi naprawdę mocnego kopa w dupę, żeby postarać się zrobić coś fajnego. To między innymi dzięki niemu mogę powiedzieć, że się spełniam, tworząc ten CrazyWillowy blog i nie chciałbym zamienić tego na nic innego :)

Parafrazując znane powiedzenie: muzyka nie pyta, muzyka rozumie. Wiem, że odbiór muzyki jest bardzo indywidualną sprawą i każdy rodzaj muzyki działa w inny sposób na daną osobę. A w jaki sposób Was napędza muzyka? Odpowiedzi w komentarzach tu na blogu bądź na facebooku mile widziane, jeśli oczywiście zechcecie się podzielić ze mną tą wiedzą tajemną :)

Także, moi drodzy, odpalajcie wszelki sprzęt audio z swoimi ulubionymi utworami i życzę Wam miłego dnia pod znakiem muzyki, która przemawia do Was ;) Nie dajcie się!

Pamiętajcie!
“Wiara, siła, męstwo - to nasze zwycięstwo!”
- Luxtorpeda, “Hymn”

3 komentarze:

  1. Hejj, nominowałam cię do Liebster Blog Awards - zajrzyj do mnie i zobacz o co chodzi :)
    http://mala-kapelusznica.blogspot.com/

    Widzę, że nie tylko mi rock i metal daje takiego powera :) Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację! Jeszcze nie wiem kiedy ale na pewno wezmę w tym udział :) Energia którą daje muzyka RZĄDZI! \m/

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń